Młotek spada w cztery sekundy
A do tego czasu albo policzyłeś swój sufit, albo zgadujesz. Kup po złej cenie, wyceń przygotowanie z pamięci, a marża pojawi się dopiero po miesiącach, po VAT — kiedy auto jest już czyjeś. To jest system, który do tego budujemy, i budujemy go teraz.
Ten nie jest skończony i nie będziemy udawać, że jest, ani obiecywać Ci terminu. Jest w całości zaplanowany i powstaje na widoku, a to, co niżej, to zadanie, do którego jest budowany — nie to, co robi dziś. Jeśli to Twoja branża, teraz przydatna jest rozmowa, a nie sprzedaż.
Trzy akty, w każdym jedno pytanie
Kupić, przygotować, sprzedać. Każde auto przechodzi przez wszystkie trzy, a pieniądze zarabia się albo traci w pierwszym.
Kupowanie
Ile najwięcej mogę zapłacić za to auto i wciąż zarobić?
Na aukcji młotek spada w kilka sekund, a sufit musi być policzony, zanim pozycja wjedzie na podest — z tego, za ile auto się sprzeda, ile będzie kosztować doprowadzenie go do stanu, i ile kosztuje utrzymanie firmy. Liczenie tego na kalkulatorze w telefonie, w hałasie, to sposób, w jaki kupuje się złe auto.
- Maksymalna oferta, policzona od ceny sprzedaży i potrzebnej roboty
- Pozycje aukcyjne wycenione hurtowo, przed dniem aukcji
- Zakup bezpośrednio od osoby prywatnej: widełki na miejscu, pod warunkiem obejrzenia auta
Przygotowanie
Ile to naprawdę będzie kosztować, żeby stanęło na placu?
Historia MOT mówi o aucie więcej niż sprzedający — przebieg, który poszedł w tył, ta sama uwaga trzy lata z rzędu, usterka, która zawsze wraca. A przygotowanie wycenione z pamięci to różnica między dobrym i złym miesiącem.
- Historia MOT czytana pod kątem przebiegu, cofania licznika i powtarzających się usterek
- Szacunek roboty, zanim się zdecydujesz
- Karta warsztatowa, żeby realny koszt trafił na właściwe auto
Sprzedaż
Ile na tym naprawdę zarobiłem, po VAT?
W margin scheme VAT liczy się od zysku, nie od sprzedaży — a kwota jest poprawna tylko wtedy, gdy cena zakupu, każdy koszt przygotowania i część kosztów firmy są przypisane do tego jednego auta. Witryna mówi cenę; księgi muszą powiedzieć marżę.
- Publiczna witryna stanu, z tego samego rejestru
- Cena ofertowa zbudowana na realnych porównaniach
- Faktura w margin scheme i VAT od marży
- Dni na placu i marża, na auto
Zrobiony pod to, jak ta branża działa tutaj
Margin scheme, żeby VAT szedł od zysku, a nie od ceny sprzedaży. Historia MOT, która jest jedyną uczciwą relacją z życia auta. Aukcja, skąd bierze się towar i gdzie potrzebna jest dyscyplina. Oprogramowanie pisane dla innego kraju traktuje wszystkie trzy jako drobiazg, i właśnie tam wycieka pieniądz.
Co przestanie być potrzebne
- Arkusz stanu, który prowadzi jedna osoba i nikt inny go nie odczyta
- Marża policzona na papierze, kiedy auto już pojechało
- Pisanie tego samego ogłoszenia od nowa dla każdego portalu, ze zdjęciami, które trzeba znów odnaleźć
- Koszty przygotowania pamiętane, a nie zapisane
- Historia MOT sprawdzona w zakładce przeglądarki i potem zapomniana
Czego nie będzie robić
- To nie system warsztatowy do obsługi cudzych aut — zakres to robota wykonana na Twoim własnym stanie.
- Nie sprzedaje ani nie załatwia ubezpieczeń.
- To nie platforma aukcyjna — służy do wyceniania tego, co na niej znajdziesz, a nie do jej prowadzenia.
- To nie zamiennik księgowego — liczby marży są Twoje do przekazania, a deklaracja VAT zostaje u niego.
Najpierw auta. Ten sam schemat pasuje do wszystkiego, co ma tablicę, cenę i historię.
Kupić przy właściwym sufcie, znać koszt doprowadzenia do stanu, sprzedać znając marżę — pojazd się zmienia, arytmetyka nie.
Jak to się zaczyna?
Ten nie jest jeszcze na sprzedaż, więc uczciwy pierwszy krok jest ten sam, który proponujemy wszystkim: audyt tego, jak dziś kupujesz, przygotowujesz i wyceniasz. Wynik dostajesz tak czy inaczej, tamta strona wyjaśnia, co ma cenę, a co jest wyceniane.
Jeśli to Twoja branża, porozmawiaj z nami, póki jest budowany — to, co nam teraz powiesz, go kształtuje, a zobaczysz go przed wszystkimi. Zobacz pozostałe systemy, które zbudowaliśmy.
Powiedz nam, jak dziś kupujesz i wyceniasz
Zostaw imię i numer. Bez sprzedaży — ten nie jest skończony, a wolimy usłyszeć, jak pracujesz.
Odpowiadamy tego samego dnia roboczego.